Szczurowa: czy osłabione wały wytrzymają?
W gminie Szczurowa woda znów budzi strach mieszkańców. Z niepokojem myślą oni, czy wały przeciwpowodziowe wytrzymają napór wzbierającej wody.
Dwie wyrwy na wałach rzeki Uszwicy zostały wprawdzie zabezpieczone, ale – jak mówi wójt Marian Zalewski – sytuacja jest niepokojąca. – O ile wyrwa w Księżach Kopaczach jest zabezpieczona i nie zawęża międzywala, o tyle wyrwa zabezpieczona na tzw. Włoszynie Zaborowie jest kosztem międzywala. A do tego wał od granicy z Borzęcinem od rzeczki Struga do właśnie tej wyrwy jest w stanie fatalnym. W przypadku wezbrania się wody może przytamować i stanowić poważne zagrożenie, szczególnie dla miejscowości Dołęga.
Po majowej powodzi dużą pomoc w ratowaniu wałów przeciwpowodziowych wykazał szef MSWiA Jerzy Miller. – Po pierwsze została wykonana droga do wyrwy na Włoszynie, jest to rzecz bardzo ważna, pozwoli ona na patrolowanie tego wału. Na pewno minister Miller dograł też 30 mln zł dla województwa małopolskiego i z tych m.in. pieniędzy jest prowadzonych kilka robót zabezpieczających te wały. Po trzecie minister Miller dał gmino promesę, dla nas jest to milion zł, ale to na początek, na naprawę dróg po powodzi – mówi wójt.
Dzisiaj w Szczurowej ma być ustalona hierarchia zadań, jakie będzie realizował Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych na terenie gminy.


dodaj swój komentarz